W miniony weekend odbyły się Mistrzostwa Polski w duathlonie. ChampionMan duathlon gościł setki miłośników roweru i biegu, a stawka wyścigu przyciągnęła najlepszych polskich zawodników. Miło nam, że nasz region był tak licznie i dobrze reprezentowany.

A co po wyścigu mieli do powiedzenia nasi zawodnicy?

Barbara Kołczyńska: złoty medal K60-64


Zaszalałam w tym roku z wyjazdami za bardzo: 3 tygodnie w Etiopii, potem biegówki  w Harrachovie  zimą, potem Jordania… a  czas na treningi biegowe gdzie? Jedynie rower jako tako… a pływanie to już katastrofa totalna. Ukończyłam, jestem
mistrzynią Polski w duathlonie na dystansie średnim: 10-60-10 km w K 60-64, ale bez satysfakcji wewnętrznej. Zero zadowolenia. Trzeba się zabrać konsekwentnie do roboty i nie liczyć na to że dinozaurzyce  wymarły  i będę zawsze sama w kategorii.
Fajny medal za ukończenie, medal za  Mistrzostwo Polski, statuetka , koszulka z Orłem, bon na 200 zł na zakupy sportowe, rękawki, skarpetki –  czyli nagród moc.

Doskonała organizacja zawodów, wszystko dopięte na przysłowiowy ostatni guzik, punktualnie. Na trasie biegowej 4 punkty żywieniowe z wodą, sokami, izotonikiem, pomarańczami bananami.  Bardzo szybka i bezpieczna trasa rowerowa,  w każdej mijanej
wsi dopingowali nas roztańczeni, rozśpiewani  kibice. Już legendarny kibic  na trasie biegowej sypiący jak z rękawa wierszykami, dowcipami,  dodający otuchy. To był mój drugi start w Czepminiu na tym dystansie i zdecydowanie polecam
te zawody. Znajome twarze z Łodzi z dobrym słowem wspierającym,  gdy prawie zdychając ledwo  toczyłam zmęczone  ciało na ostatnim podbiegu.

Kacper Krawczyk: złoty medal M do lat 24


Czuje sie bardzo pozytywnie po tym starcie, czegoś takiego jak w Czempiniu na trasie to nie przeżyłem do tej pory na żadnych innych zawodach. Jestem szczęśliwy bardzo, że udało się zdobyć wymarzone złoto Mistrzostw Polski a zarazem zmęczony bo to były
najcięższe zawody mojego życia! Zaczynając od pierwszych 10km biegu, czułem się super, fajnie lekko się biegło, ale jednak poniosły emocje i jednak za szybko pokonałem ten dystans bo czas 36,58min co stanowi moją życiówkę, szybka strefa i myślę sobie
„kurde kozak czas, lecimy dalej”. Wziąłem swojego “bolida” i poleciałem na trasę rowerową, niestety na rowerze coś mi nie szło nie mogłem znaleźć swojej pozycji w siodle i ciągle musiałem się poprawiać, a na złość miałem problem z prawym biodrem i
mi drętwiało strasznie. Ale jestem zadowolony z roweru bo średnia 37,2km/h wykręcona, po rowerze czekała mnie znów dyszka biegu czego się już troszkę obawiałem bo jednak zaczynało brakować już powoli prądu. Po rowerze wleciałam z nim do strefy, zostawiłem
maszynę, szybka zmiana obuwia. Wybiegam ze strefy i zaczęły się tak zwane “schody”. Nogi już nie chciały współpracować i najlepsze jest to, że połowy tego biegu nie pamiętam, a na nawrotce przed rozpoczęciem drugiej rundy nie widziałem nawrotki gdyby
mi dziewczyna nie krzyknęła żebym zawracał, wbiegłbym na metę. Byłem już tak zmęczony i myślałem tylko o finiszu, ale wiedziałem, że jak zatrzymam się na trasie to już nie ruszę do mety. Wbiegając na metę czułem tylko ból, ale i radość mimo że nie
wiedziałem jeszcze że jestem mistrzem Polski do lat 24 . Po chwili odpoczynku na mecie poszedłem do auta sie przebrać i zerknąłem na wyniki online dowiadując się, że się udało i jest upragnione złoto!

Jadwiga Mazurkiewicz: złoty medal K65+


Wierzcie, lub nie …ale marzenia się spełniają W wieku lat 65 wzięłam udział w Mistrzostwach Polski w Duathlonie Czempiń . Nie miałam pewności, że się uda, bo głównie jeżdżę na rowerze, a do biegania troszkę trudno mnie zmobilizować. Ale udało się zdobyć
Mistrzostwo Polski w swojej kategorii w całkiem niezłym czasie. Chyba jednak zacznę częściej biegać ,bo Duathlon to super impreza. Bardzo mi się spodobało. Dużo się tam dzieje i chcę więcej takich imprez.

Izabela Sobańska: srebrny medal K OPEN


Jak dla mnie dość nietypowo, bo na krótkim dystansie ale chcąc poprawić tempo biegu zmuszam się do takich szybszych akcentów. Zawody minęły bardzo szybko, na trasie spędziłam dużo mniej czasu niż robię to przy moich ulubionych, długich dystansach także
nie za wiele miało się okazję wydarzyć po drodze. Do startu podeszłam bardzo luźno i od początku do końca bardzo się nim cieszyłam. Na rowerze trochę wyprowadzili mnie z równowagi panowie, którzy zapraszali do jazdy na kole. Dzięki temu zmobilizowali
mnie żeby im uciekać i samotnie gnać przed nimi. Udało się wykręcić średnią 38,5km/h więc myślę, że to całkiem niezły wynik. Bieganie pozostawia sporo do życzenia ale pracuję nad nim i wierzę, że jeszcze kiedyś wszystkich zaskoczę. Same zawody jak
zawsze świetnie zorganizowane podczas których mocno już czuć atmosferę zaraz zbliżającego się sezonu tri! 

W sprincie w kategorii OPEN mężczyzn triumfowali:

1. Kasper Tochowicz

2. Jacek Krawczyk

3. Maksymilian Szatecki

Najlepszy łodzianin, Robert Filipiak, był 8.

Wśród kobiet:

1. Małgorzata Nowak

2. Izabela Sobańska

3. Angelika Kowalska

Dystans średni OPEN – mężczyźni:

1. Łukasz Kalaszczyński

2. Tomasz Spaleniak

3. Paweł Młodzikowski

Kobiety:

1. Małgorzata Otworowska

2. Joanna Sołtysiak

3. Ewelina Wołos

Foto: https://www.facebook.com/