Kacper. Jeszcze nie „Kacper Adam”, ale
Krawczyk (nadal nie piosenkarz ;-))

Mieszka w Bełchatowie, który okazuje się być
kopalnią… talentów multisportowych. Jest młody, ambitny. Niemal przy każdym
starcie staje na podium, nie tylko w swojej mocno obsadzonej kategorii.
Zapraszamy na wywiad z młodym adeptem triathlonu.


Po starcie

Metryczka:

Wiek – 20

Wykształcenie –  Zawodowe, ale mam nadzieję że już niedługo średnie i pomyślimy o jakiś studiach 😉

Zawód – Monter sieci, instalacji i urządzeń sanitarnych

Hobby  – Stare pojazdy zabytkowe, posiadam jednego i czasem coś przy nim poszperam 🙂

Idol sportowy – Lance Armstrong  oraz Bracia Jonathan i Alistair Brownlee


Najlepsze rezultaty:

5km – 17;51min

10km – 39;13min

21km – 1h42min32sek, tego czasu nie ma co porównywać 2 razy biegłem w życiu zawody na dystansie półmaratonu, na razie są inne plany 🙂



Triathlony:


Na dokładniej 1/8 jeszcze nie startowałem głównie siedziałem na dystansie 1/4
gdzie najlepszy czas to 2h20min42sek z 2017 roku w Chęcinach. W tym roku blisko
1/8 był dystans sprinterski na Mistrzostwach Polski w Triathlonie w Suszu –
czas na mecie 1h07min05sek Wszystkie inne dystanse w triathlonie jeszcze są mi
obce. W tym roku jeszcze wystartuję dwukrotnie na dystansie 1/8 więc zobaczymy
jak na krótszym pływaniu będzie niż w Sprincie na MP, który bardzo przypadł mi
do gustu.

Kacper, jak zaczęła się Twoja przygoda
ze sportem?

Wszystko zaczęło się w 2010 roku, często wychodziłem ze znajomymi na rowery,
gdzie po każdym takim wypadzie wracałem z rozwalonym sprzętem, jak nie kapeć,
to jakiś zerwany łańcuch, pęknięta rama czy wykrzywiony strasznie widelec.
Rowerów w swojej karierze wymęczyłem naprawdę ogrom.
Długi czas w dzieciństwie gdy wracałem z rozwalonym rowerem w takim stopniu, że
koszt naprawy wychodził większy niż zakup nowego, rodzice gdzieś załatwiali mi
kolejny sprzęt. Po czasie byli już załamani sytuacją i postanowili poszukać mi
klubu kolarskiego w którym zacząłbym przygodę z kolarstwem i katował klubowe
rowery ;).  I od tak we wrześniu 2010
roku zacząłem przygodę w klubie kolarskim “LKS Stomil Bełchatów”,
gdzie spędziłem 4 lata pod opieką trenera Bogdana Stasiaka. Po 4 latach
zmieniłem barwy klubowe na “LSKK Lityński Bełchatów”  i trenował mnie już Stefan Piasecki. Obu trenerów
z tego miejsca serdecznie pozdrawiam.


Kolarstwo

A kiedy
połknąłeś bakcyla triathlonu?

W 2016 roku sezon kolarski nie układał się po mojej myśli. Już od 2 lat w
okresie zimowym startowałem w Biegu ulicznym “Bełchatowska 15” i bieganie
bardzo mi się podobało. Na początku czerwca 2016 roku miałem już kolejną kraksę
na wyścigu, gdzie nie udało mi się dokończyć wyścigu, a nawet wybrałem się
ekspresowym transportem do szpitala ;). Z podejrzeniem złamania obojczyka. Całe
szczęście okazało się, że to tylko wybity bark … hehe 😉 Miałem z ponad
miesiąc chodzić z ręką usztywnioną w czymś tam :P. Ja już po niecałych dwóch
tygodniach jeździłem na rowerze lekkie przejażdżki , gdyż zbliżały się
Mistrzostwa Polski  w Kolarstwie
Szosowym. Na Kilka dni przed wyjazdem na Mistrzostwa Polski Trener mi
powiedział, że mnie nie zabierze na te Mistrzostwa w tym stanie, pogodziłem się
z tym i dzień czy dwa dni później postanowiłem pobiec swój debiut w
Półmaratonie w Piotrkowie. Cały Półmaraton biegłem z determinacją żeby ukończyć
ten bieg, a to był najcięższy bieg jaki do tej pory biegłem. Na tamten moment
trwał na dobre sezon kolarski, kolarze w sezonie raczej nie biegają, więc
półmaraton biegłem po przerwie prawie pięciomiesięcznej  ;). 
To na tym biegu postanowiłem, że dobiegnie koniec tego sezonu i kończę z kolarstwem,
a zacznę nową przygodę z Triathlonem. Tak też się stało.  17 Września 2016 roku zadebiutowałem w
Triathlonie na dystansie 1/4 w Strykowie z czasem 2h21min59sek, z czego byłem
bardzo zadowolony  jak na pierwszy start.
Udało mi się wygrać kategorię debiutantów, co podbudowało mnie do dalszej pracy
na rzecz Trajlonu.

Co Ci
się w nim najbardziej podoba, bo podejrzewam, że nie opłaty startowe i ceny
rowerów 😉

Niestety opłaty startowe nie są zbyt sympatyczne, choć
jest kilka imprez, gdzie są nawet nie za duże. Co do cen rowerów to już
niestety masakra, jestem dopiero co po zakupie swojego i wszystkie oszczędności
jakie miałem na niego wydałem, a i tak brakło :D.
W Triathlonie podoba mi się przede wszystkim to, że nie trzeba ograniczać się
do jednej dyscypliny, jak nie można wykonywać jednej z tych trzech dyscyplin,
nie trzeba robić przerwy od treningów, a można zająć się pozostałymi. Poza tym
w Triathlonie piękna jest atmosfera na praktycznie każdych zawodach, a
dodatkowo tyle osób trenuje i rywalizuje na zawodach triathlonowych.



Twój
najlepszy start do tej pory to…?

Jest ich kilka, choć ten Jedyny do tej pory to Triathlon Chęciny na dystansie
1/4 z ubiegłego roku. Zająłem tam wysokie 7 miejsce Open i wygrałem kategorie
wiekową do 29 lat, z czego byłem bardzo zadowolony. I w tym roku wracam na
tamte trasy, choć tym razem dystans 1/8IM.

A
najgorszy start?

Najgorszy, hymmm. Zapewne Mistrzostwa
Polski  w Duathlonie w Rumi z tego
roku.  Juz na samym początku zawodów
dopadły mnie problemy, gdzie każdy kolejny krok biegu to był coraz większy ból.
Wynik na tych zawodach był życiowy, bo 4 miejsce do lat 24. Ale całe zawody to
była walka żeby ukończyć i jeszcze to 4 miejsce, pierwsze bez nagrody, którą
był medal Mistrzostw Polski.

Który
dystans najlepiej Ci pasuje?

Bardzo polubiłem 1/4 choć jak startowałem na MP w Suszu na Sprincie przypadł mi
bardzo mocno do gustu, więc kto wie może będą to i sprinty 😉

Duathlon,
czy triathlon, a może samo bieganie?

Zdecydowanie Triathlon i Duathlon, oba są bardzo ciekawe i na tą chwilę ciężko
jest mi zdecydować co lepsze,. Biegania fajne, ale nie aż tak jak Triathlon 😉

Ile
czasu poświęcasz na treningi?

Za mało 😉  około 8-10h tygodniowo na
samych treningach i oczywiście nie wliczam w to rozciągania, rollowania po
treningach oraz jakiś tam ćwiczeń przy nagłych kontuzjach.


Sporo
trenujesz w grupie, nawet macie chyba jakieś spotkania na Górze Kamieńsk?

Tak, spotykamy sie raz w tygodniu, a dokładniej w piątki o 19.00 na Górze
Kamieńsk i biegamy w grupie, a reszta treningów to w 90 % już jest indywidualna,
bo czasem wraz z Kamilem Romasem  jeszcze
wspólnie biegamy.

Która
dyscyplina wymaga u Ciebie największego nakładu pracy?

Każda. Trenowałem 6 lat kolarstwo i tu mam przewagę, ale tylko gdy trochę odpuszczę
na rowerze i skupię się na bieganiu przy pływaniu, to rower tracę :/

Gdzie
widzisz siebie za 2,3 lata?

Na Hawajach podczas Mistrzostw Świata na pełnym dystansie Ironmana 😉
A tak na poważnie to muszę trenować i ciągle podnosić swój poziom sportowy. Co start
nabieram nowego doświadczenia, które przydaje mi się na kolejnym wyścigu. Co
będzie za 2,3 lata zobaczymy, na razie mam ten sezon do skończenia 😉

Kacprze,
życzymy Ci samych sukcesów i zdrowia!

Dziękuję i wzajemnie ! 🙂