Cześć!

Napisaliśmy z zapytaniem do naszej czołowej zawodniczki z województwa, czy czasem się nie nudzi 😉

Triathlon Łódź: Jak wpływa na Ciebie psychicznie obecna sytuacja?

 

Izabela Sobańska: Szczerze to przestałam śledzić co się dzieje dookoła. Za bardzo mnie denerwuje choćby polityka, zakłamanie, oszukiwanie, szerzenie nieprawdziwych informacji i wszystko co się dzieje w naszym kraju jak i na świecie. Odcinam się od tego. Nie chcę tracić energii na sprzeciw i bunt jaki rodzi się we mnie za każdym razem jak zagłębiam się w całe to bagno. Wolę skupiać się na tym, na co mam wpływ a zajęcia mam naprawdę bardzo dużo, chyba aż za dużo, bo codziennie padam ze zmęczenia, czasem nawet sama nie wiem kiedy. Co do samego wirusa to trochę martwię się o swoich najbliższych ale mam nadzieję, że wszyscy wyjdziemy z tego obronną ręką. Brakuje mi trochę kontaktów społecznych z bliskimi mi osobami. Poza tym część ograniczeń jest według mnie bez sensu i zdecydowanie mi nie na rękę.

TŁ: Co się zmieniło od czasu pojawienia się wirusa w Polsce?

 

IS: Nie trenuję na basenie i siłowni, ponieważ są zamknięte. Trening pływacki zastępuję sesjami na dedykowanych takiemu treningowi gumach natomiast trening siłowy wykonuję we własnym pokoju z minimalnym użyciem sprzętu do ćwiczeń.  Opuściłam na stałe Łódź i wróciłam do mieszkania na wsi. Nie chodzę na uczelnię i nie pracuję. Za to spełniam się w ogrodnictwie i stolarce. Kontakty społeczne mam ograniczone do minimum. Przestałam chodzić głodna, bo nie przejmuję się wagą startową. Ogólnie to wcale nie żyje mi się źle.

TŁ: Jak obecnie wyglądają Twoje treningi? Zwolniłaś tempo?

IS: Przez ostatni miesiąc wychodziło mi po 14-20 godzin treningu w tygodniu. Nie zwolniłam a wręcz się rozpędzam. 

TŁ: Jak musiałaś zweryfikować plany startowe?

IS: Tego chyba nie wie jeszcze nikt, sporo już przepadło a raczej zostało przełożone na nowy termin, w którym nie wiadomo czy się odbędzie. Miał być atak na życiówkę na dystansie 10km w marcu w Poznaniu, później otwarcie sezon triathlonowego na połówce Challenge Salou, później kolejny bieg po rekord tym razem w półmaratonie. Dalej duathlon, MP na połówce, debiut na dystansie Ironman. Ale czy w ogóle coś w tym roku się odbędzie…? Jeśli tak – ja będę gotowa!

TŁ: Masz jeszcze kilka słów na koniec?

IS: Dbajcie o siebie, trzymajcie się w zdrowiu i powodzenia w innych sferach życia, bo tam również nie jest kolorowo!

TŁ: Razem z całą redakcją Tobie i wszystkim naszym czytelnią również dołączamy się do tych życzeń.